Odpowiedzialność materialna rodziców za szkody wyrządzone przez dziecko - Kancelaria Adwokacka Ius Cogens Toruń
Odpowiedzialność rodziców za szkody wyrządzone przez dziecko
Wrzesień 18, 2013
Odszkodowanie z ubezpieczenia OC sprawcy wypadku komunikacyjnego - Kancelaria Adwokacka Ius Cogens w Toruniu
Odszkodowanie z ubezpieczenia OC sprawcy wypadku komunikacyjnego
Wrzesień 23, 2013

Opłaty windykacyjne

Większość tzw. parabanków czyli instytucji oferujących krótkoterminowe pożyczki, „chwilówki” itp. tak naprawdę największy zysk czerpie nie z tych oprocentowanych pożyczek, ale ze wszelkiej maści opłat dodatkowych. Część z nich określana jest mianem „opłat windykacyjnych”, ale bywa, że z windykacją mają one tak naprawdę niewiele wspólnego. Jest to próba osiągnięcia zysków kosztem nieświadomego klienta.

W ostatnim czasie do naszej kancelarii zgłosiła się pewna Pani, otrzymująca świadczenie emerytalne. Przed ponad rokiem zaciągnęła w jednym z parabanków niewielką pożyczkę na komputer dla wnuka. Uprzedzam, że Pani była bardzo skrupulatna w swoich kontaktach z drugą stroną umowy. Każdą ratę zapłaciła przed terminem wymagalności i zachowała wszystkie potwierdzenia wpłaty. Wedle tych dokumentów pożyczka została spłacona w całości w maju bieżącego roku.

Z niewiadomych przyczyn jednak przed tygodniem otrzymała wezwanie do zapłaty kwoty 17 zł tytułem należności głównej oraz 5 zł tytułem odsetek ustawowych za pewien zamknięty okres, kolejnych 4 zł tytułem odsetek karnych – cokolwiek to miałoby znaczyć, 35 zł tytułem kosztów wezwania do zapłaty i 150 zł tytułem kosztów wizyty windykatora.

Bardzo dziwne, zwłaszcza, że tak jak napisałem pożyczka już dawno została spłacona. Trudno też wskazać algorytm na podstawie którego zostały wyliczone odsetki ustawowe, ponieważ w moim kalkulatorze odsetkowym wyliczyłem kwotę znacznie mniejszą. Nie znalazłem również żadnej podstawy dla naliczenia 4 zł tytułem odsetek karnych.

Koszty uboczne niekiedy przekraczają wysokość samego zadłużenia

Najciekawsze są jednak koszty wezwania do zapłaty i wizyty windykatora, które wielokrotnie przekraczają wysokość tego rzekomego długu.

Dług nie istniał, więc w zasadzie nie było problemu, gdyby nie fakt, iż pojawiły się 3 podobne sprawy dotyczące innych osób. W tamtych sprawach rzeczywiście zadłużenie było w wysokości 9, 7 albo 16 zł odsetek ustawowych bo pożyczkobiorcy mieli poślizg z uregulowaniem którejś z rat.

Co ciekawe opłaty windykacyjne były takie same. Mało tego, w placówce parabanku straszono ich, że te koszty z każdym dniem będą rosnąć, że kolejne wezwania do zapłaty i kolejne wizyty windykatora to konieczność uiszczenia dodatkowych 35 lub 150 zł. Dla osób starszych taka sytuacja to koszmar. Co jakiś czas otrzymywali pocztą list z wezwaniem, albo nachodził ich windykator.

Sytuację udało rozwiązać się dopiero po interwencji w głównej siedzibie spółki.

Takie opłaty zazwyczaj są pobierane bezprawnie

Wszystkie umowy zawarte z parabankiem przez te osoby miały w swojej treści klauzule niedozwolone (abuzywne), o których mowa w art. 385[1] oraz 385[3] kodeksu cywilnego. Należą do nich przede wszystkim zapisy w umowie pozwalające jednostronnie nałożyć na konsumenta ustalone ryczałtowe opłaty za działania windykacyjne.

Ze względu na ich rażące wygórowanie, sprzeczność z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszanie zbiorowych interesów konsumentów takie postanowienia umowne zostały wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych pod numerem 978. Wpis nastąpił na podstawie wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 9 października 2006 r., sygn. akt: XVII AmC 101/5.

Wspomniany wyrok sądu, na podstawie art. 479[43] kpc, korzysta z tzw. rozszerzonej prawomocności a więc inne podobne zapisy nie wywołują skutków prawnych w obrocie gospodarczym.

Innymi słowy – takie zapisy nie wiążą konsumentów, a parabanki doskonale o tym wiedzą. Niestety pożyczkobiorcy zazwyczaj nie mają tej świadomości i ze strachu przed rosnącym długiem najczęściej te opłaty wnoszą.

Najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest sprawdzenie, czy dług istnieje oraz które pozycji wymienionych w wezwaniu do zapłaty są rzeczywiście uzasadnione. Ewentualnie można również skonsultować się z prawnikiem i zapłacić tylko te kwoty, które rzeczywiście wynikają z umowy, a ich żądanie przez instytucję kredytową ma oparcie w obowiązujących przepisach.

fot. sxc.hu

Piotr Konieckiewicz
Piotr Konieckiewicz
Łączy swoją pasję do prawa z praktyką zawodową. Większość artykułów napisanych na blogu ma swoje źródło w realnych problemach, z którymi przyszło mu się mierzyć. Wolne chwile poświęca na tropienie ciekawostek i absurdów związanych z prawem, zwiedzanie bliższej i dalszej okolicy, fotografowanie, gry komputerowe oraz literaturę historyczną i przygodową.